Tajemnica ludzi mocnych

Rozważania na Piątą Niedzielę Wielkanocną

Czytania: Dz 9, 26-31; 1 J 3, 18-24; J 15, 1-8

Uczniowie Jezusa bali się Szawła, kiedy on próbował do nich dołączyć. A jednak, przełamali swój lęk. Jeden z nich, Barnaba, dał świadectwo o Szawle. Zapewnił apostołów o ukazaniu się Szawłowi Jezusa w drodze. To ważny argument, bo oni już doświadczali spotkań z Panem po Jego zmartwychwstaniu. Nie mogli uwierzyć, że kobiety u grobu widziały Pana. Piotr i Jan pobiegli do grobu, by to sprawdzić. A przypadek Tomasza? Jeden z dwunastu, nie uwierzył świadectwu dziesięciu z apostołów, kiedy z radością oznajmiali o przyjściu do nich Pana, kiedy byli w wieczerniku. Dopiero spotkanie twarzą w twarz przekonało, że to ten sam Jezus, którego dobrze znał. A Szaweł nie znał Pana tak, jak Tomasz.

Do włączenia Szawła do wspólnoty, przekonało uczniów stwierdzenie Barnaby o tym, że słyszał osobiście przemawiającego Szawła. Szaweł robił to z mocą! Apostołowie mogli uwierzyć duchowi, z jakim Barnaba mówił o mocy słów Szawła. To mogło uczynić w pełni wiarygodną i dla nich relację Szawła o ukazaniu się Pana w drodze. Uczniowie wiedzieli, iż z taką mocą może mówić tylko wybrany przez Pana i ten, który prawdziwie uwierzył w Niego. Uczniowie Jezusa mieli bowiem wiedzę na temat tej różnicy: mówić jak inni lub mówić z mocą! Doświadczali jej, już wtedy, kiedy Pan wśród nich żył. W Jego słowach była moc wielka: odpuszczał grzechy i uzdrawiał chorych, przywracał życie zmarłym i wyrzucał złe duchy z opętanych.

Oni też mówili z mocą. Doświadczyli tego dzięki łasce, udzielonej im przez Jezusa, kiedy ruszyli pierwszy raz z misją głoszenia Ewangelii. Jak dobrze wtedy się czuli, jak pewnie, jak odważnie, jak mądrze. Ludzie ich potrzebowali, błogosławili ich, prosili ich wciąż o coś. Uczniowie byli dla innych ludźmi mocnymi. Znali oni już także, co znaczy przemawiać z mocą po tym, jak Jezus tchnął na nich, a oni wzięli Ducha Świętego. A potem wyszli z wieczernika, przemawiali do mieszkańców Jerozolimy oraz pielgrzymów ze wszystkich stron świata. Przemawiali z taką mocą, jakiej wcześniej nie doświadczyli.

Ten aspekt pierwszego czytania jest pryzmatem dla kolejnych, niedzielnych tekstów i ich rozważania. Ta Moc, jakiej uczniowie sami doświadczyli, a z jaką Szaweł przemawiał, dawała poczucie spełnienia każdemu, kto tę Moc wziął i pozwolił jej działać. Oni przyjęli tę Moc i stali się ludźmi mocnymi. Przyjęcie Mocy – to jest tajemnica jej działania wśród ludzi, działania na ich dobro.  Tajemnica to trudna do przyjęcia. To tajemnica Dobra, płynącego z dobrowolnej rezygnacji z wolności wyboru, ale tej wolności, która prowadzić miałaby do czynienia jakiegokolwiek zła. To też tajemnica Dobra płynącego z niewoli, ale tej niewoli, która prowadziłaby do czynienia każdego możliwego dobra. To jest tajemnica ujawniania się obecności Boga w świecie, jaki znamy. Swoją obecność w życiu codziennym Bóg ujawnia bowiem przez tych, którzy tę Moc przyjęli. To tajemnica tworzenia się wspólnoty ciała i ducha, nieba i ziemi, której spoiwem jest prawdziwa Moc. Nie siła, nie przemoc, nie wpływ, nie koneksje, nie władza. To jest bowiem tajemnica przywracania wymiarowi materialnemu sygnatury duchowej. To jak imprimatur ducha na działalność w ciele. To poddawanie tego co materialne, temu co duchowe i jednocześnie temu, co jest tylko i wyłącznie Dobrem.

Czytania niedzielne wyjaśniają tajemnicę ludzi działający prawdziwie z mocą. A jednocześnie, jest to wyjaśnienie, skąd pochodzi ta Moc w ich mowie. Nie taka, jakiej pożąda świat i za jaką podąża. Jest wysłużona dla nas przez Pana i dlatego nikt nie musi o nią zabiegać, każdy może ją wziąć. Jezus zapraszał: Weźmijcie Ducha Świętego.

Niedzielna Ewangelia, w jednym zdaniu, celnie i w sposób pełny, wyjaśnia tajemnicę ludzi mocnych: Kto wypełnia Jego przykazania, trwa w Bogu, a Bóg w nim; a to, że trwa On w nas, poznajemy po Duchu, którego nam dał.

 

Autor: Andrzej Roter

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *