Homilia o. Zdzisława Wojciechowskiego na VI niedzielę zwykłą
1. Kiedy Jezus staje na wzgórzu, jako nauczyciel Izraela i zaczyna nauczać, to najpierw zaznacza, że niczego z ważności nauczania Tory i proroków nie zamierza unieważniać, ani znosić. Ta deklaracja Jezusa oznacza, że wola Boga, wyrażona w Torze i w nauczaniu proroków, nadal obowiązuje Jezusa i Jego uczniów. Misja Jezusa polega na tym, by swoim życiem wszystkie wymagania Tory i proroków wypełnić. Jezus, w przeciwieństwie do elity Izraela, zwraca uwagę nie tylko na zewnętrzne wypełnienie przykazań (zgodność czynu z przykazaniem), ale przede wszystkim uwagę kieruje na ludzie serce, z którego wyrasta konkretne postępowanie (najgłębsze pragnienia, motywy, intencje, potrzeby).
Dlatego nie tylko, nie wolno ci zabijać nikogo z ludzi, ale więcej, nie powinnaś / powinieneś nawet gniewać się na nikogo, bo gniew ostatecznie może doprowadzić cię do morderstwa. Nie tylko nie wolno ci cudzołożyć, zdradzać żony czy męża, ale nie powinnaś / powinieneś nawet w myślach i pragnieniach wstępować na ścieżkę prowadzącą do cudzołóstwa. Dobrowolne akceptowanie w sobie myśli, rozbudzanie w sobie pragnień cudzołożnych ostatecznie może doprowadzić cię do cudzołóstwa. Nie tylko nie wolno ci składać fałszywej przysięgi, przywołując przy tym imię Boga, ale w ogóle masz nie przysięgać. W swej mowie masz być zawsze jednoznacznym. Tak, tak, nie, nie!
2. Kiedy Jezus mówi do swych uczniów – słyszeliście Torę Boga ogłoszoną na Synaju, a ja wam dziś powiadam, to w tym „ja wam powiadam”, powinniśmy usłyszeć – ja Mesjasz wam ogłaszam nie nową Torę, która zastąpi starą, tylko ja was uzdolnię, byście mogli żyć wg starej Tory. Ja wam dam nowe serce, nowego ducha, wg którego będziecie mogli żyć podobnie do mego sposobu życia. Pokoju serca, przyjaźni z Bogiem, serca zdolnego do czystości, miłości i prawdomówności nie zyskuje się poprzez negowanie Bożych przykazań, ale poprzez przylgnięcie do Jezusa naszego Zbawiciela. On daje nam swego ducha, on nas karmi i przemienia. On uczy nas mądrości życia.
3. Przesłanie dla nas. Papież Franciszek, pod koniec swego pontyfikatu (X.2024), napisał encyklikę poświęconą miłości ludzkiej i bożej serca Jezusa Chrystusa. Zaraz na wstępie napisał, że we współczesnej kulturze, naznaczonej konsumpcjonizmem, powierzchownością, poszukiwaniem przyjemności i pośpiechem, człowiek kuszony jest do tego, aby nie zatrzymywać się nad głębszymi problemami życia, aby uciekać od swego wnętrza i pytań dotyczących sensu istnienia. Dlatego – zdaniem papieża Franciszka – konieczny jest powrót do serca (DN 2). Serce jest wewnętrznym centrum człowieka. To tu konkretne osoby posiadają źródło i korzeń wszelkich swoich sił, przekonań, pasji, wyborów i decyzji. (DN 9). Jeśli serce jest dewaluowane, dewaluuje się również to, co oznacza mówienie od serca, działanie z sercem, dojrzewanie i uzdrawianie serca. Kiedy nie doceniamy specyfiki serca, tracimy odpowiedzi, których sama inteligencja nie może dać, tracimy spotkanie z innymi, tracimy poezję. Tracimy także historię i nasze dzieje, ponieważ prawdziwa osobista przygoda to ta, którą buduje się, zaczynając od serca. U schyłku życia tylko to będzie się liczyć (DN 11).
Tak naprawdę misją Jezusa w świecie jest uzdrowienie naszych serc, tego wewnętrznego centrum naszej osobowości. Jeśli nasze serce będzie uzdrowione, przemienione, nowe, to będziemy kochać bez ograniczeń, to będziemy wierni drugiej osobie też bez ograniczeń, to nasza prawdomówność też będzie bez ograniczeń.
Módlmy się za siebie nawzajem, abyśmy przylgnęli do Jezusa Mesjasza i przyjęli od Niego dar nowego serca, byśmy prosili o jego przemianę. Nawet jeśli mamy trudności z jakimś przykazaniem i grzeszymy, to naszym lekarstwem jest spotkanie z Jezusem w sakramencie pokuty i pojednania. Naszym lekarstwem w zdrowieniu naszego serca jest nade wszystko Komunia święta, którą otrzymujemy i spożywamy w każdej Eucharystii. Nade wszystko dziękujmy Bogu za dar nowego serca, które otrzymaliśmy w sakramencie chrztu świętego. Amen.

Najnowsze komentarze