Homilia o. Zdzisława Wojciechowskiego na Niedzielę Chrztu Pańskiego

1. Uroczystością Objawienia się Jezusa narodom pogańskim, zamknęliśmy liturgiczny okres Bożego Narodzenia oraz cały okres ukrytego życia Jezusa. Liturgia dziś przeskakuje ten długi okres dzieciństwa, dorastania, dojrzałego życia Jezusa i sytuuje nas w pełni prorockiej misji Jana Chrzciciela, który jest świadom, że czas mesjański, na jaki Izrael czekał, już się rozpoczął i dlatego należy przygotować cały Lud na pojawienie się Mesjasza. Co należało zrobić, aby się przygotować na spotkanie z Nim? Odwrócić się od swych grzechów i zwrócić się całkowicie ku Bogu. Chodziło o zmianę myślenia, przemianę serca. Znakiem uznania swej grzeszności i pragnienia przemiany, było udanie się do Jana i zanurzenie się w wodzie Jordanu, aby otrzymać później od samego Mesjasza, Jego ducha. Tylko Boży duch mógł trwale zmienić myślenie, przemienić serce. Jego to zapowiada i przedstawia jeszcze na wygnaniu w Babilonie, nasze I czytanie.

2. Patrz, mówi Bóg, oto przedstawiam wam, mego sługę, który ogłosi wam i wszystkim ludom na ziemi, mój wyrok sądowy. Brzmi on: „Jahwe jest jedynym Bogiem”. Aby przekazać ten wyrok narodom, sługa zostaje wybrany i wyposażony w moc Ducha Bożego. Oczekiwania narodów skupiają się na tym boskim wyroku. Podobnie jak niegdyś Mojżesz, sługa Jahwe przygotuje nowe przymierze, swym życiem objawi wolę Boga. W beznadziejnej sytuacji wygnania Bóg podejmuje inicjatywę i oferuje swojemu ludowi nową szansę zbawienia. Jednak nie tylko Izraelowi, ale wszystkim narodom ma zostać ogłoszony sąd Boży i otwarta droga do zbawienia. W trzech kolejnych prezentacjach swego Sługi (Iz 49, 1-6; 50, 4-9; 52,13 – 53,12), Bóg pokazuje Go, jako cierpiącego w imieniu wszystkich, a w swojej śmierci oczekującego nowego życia. On swoim życiem, a przede wszystkim swoją śmiercią, przypieczętuje nowe przymierze, w którym Bóg uzdolni wierzących w Niego, do nowego sposobu życia.

3. Ewangelia wskazuje na osobę Jezusa, przez którego Bóg urzeczywistnił zapowiedź daną wygnańcom w Babilonie. Jego jako Mesjasza, umiłowanego Syna, przedstawia i poświadcza, sam Bóg Ojciec oraz Duch Boży, który zstępuje na Niego w znaku gołębicy. Zanurzenie w wodzie było znakiem wielkiej pokory Jezusa, który był bez żadnego grzechu osobistego, ale w tym znaku wypełniła się zapowiedź samego Jana, który głosił, że Mesjasz będzie zanurzał w mocy Ducha Świętego. W Jezusie jako człowieku Bóg tego dokonał. To poświadcza ewangelista Mateusz oraz św. Łukasz w Dziejach Apostolskich. „Jego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Dlatego, że Bóg był z Nim, przeszedł On, dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła”. On jest umiłowanym Synem Ojca. On jest Mesjaszem. On zanurza w Duchu Świętym. On czyni dziećmi Boga.

4. Przesłanie dla nas. Wciąż brzmi w naszych uszach przesłanie Bożego Narodzenia: nieśmiertelny Bóg stał się śmiertelnym człowiekiem, abyśmy my, śmiertelni ludzie, stali się nieśmiertelni. W chrzcie świętym zostało dane nam to wieczne, boskie życie. Rytuał namaszczenia krzyżmem bezpośrednio po chrzcie podkreśla, że w chrzcie nastąpiło wybranie i zanurzenie w Ducha Świętego: „Zostaniesz teraz namaszczony świętym krzyżmem, abyś włączony w lud Boży wytrwał w jedności z Chrystusem kapłanem, królem i prorokiem na życie wieczne”. W liturgicznej celebracji uświadamiamy sobie naszą godność i prosimy o siłę do życia zgodnego z tym powołaniem. Ta prośba jest zawarta w modlitwie Mszy Świętej: „Spraw, abyśmy i my, odrodzeni z wody i Ducha Świętego, znaleźli się w Twojej łasce i jako Twoje dzieci żyli z pełni tego Ducha”.

Upodobnieni zostaliśmy do Jezusa – Sługi Pańskiego z I czytania. Podobnie jak On, mamy nieść innym dobrą nowinę, mówiącą, że Bóg w Jezusie okazał nam miłosierdzie, wszedł z nami w wieczyste przymierze miłości, uczynił nas swoimi dziećmi i oczekuje, że na miłość odpowiemy miłością, zwrócimy się ku Niemu całym sercem, całą duszą i wszystkimi siłami fizycznymi. Ta relacja bliskości z Nim, ma nas uzdolnić do budowania dobrych relacji z innymi. On chce nas uczynić swoim Ludem, który ma być początkiem nowej społeczności, innej niż my najczęściej znamy z życia. Pozwólmy Bogu działać w nas i poprzez nas w świecie. Niech moc Ducha Świętego, w Którym zostaliśmy zanurzeni, uczyni nas zaczynem zmian w naszych rodzinach, w miejscach pracy, w codziennych kontaktach z napotkanymi osobami, we wspólnocie Kościoła. Amen!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *