Homilia o. Zdzisława Wojciechowskiego na IV niedzielę zwykłą

1. W I czytaniu prorok Sofoniasz zapowiada pojawienie się w społeczności Izraela ludzi pokornych, wypełniających Boże przykazania, ubogich, nie czyniący niesprawiedliwości, nie kłamiących, ani też nie lękających się opinii ludzkiej. W ewangelicznych 8 błogosławieństwach Pan Jezus przedstawia siebie samego, swoją misję. Natomiast II czytanie dotyczy historii późniejszej – mesjańskiej wspólnoty, która chce żyć wg wzoru życia Jezusa.

Nauczanie Jezusa, które przekazuje nam dziś Ewangelia, skierowane jest do Jego uczniów, to znaczy do ludzi gotowych nie tylko Go wysłuchać, lecz także pójść za Nim. Błogosławieństwa, które głosi Jezus są programem Jego życia. On jest dla nas, ubogi w duchu, Tym, który płacze nad Jerozolimą, człowiekiem łagodnym, poddanym wszystkim przemocom świata, On łaknie i pragnie spełnienia się woli Boga, aż za cenę oddania swego życia. Jest On Tym, który objawia i realizuje na ziemi miłosierdzie Ojca, którego widzi nieustannie swym czystym sercem; On jest „naszym pokojem”, jak mówi św. Paweł (Ef 2,14). On jest Tym, którego cały świat prześladuje, dlatego że jest wcieleniem Bożej miłości i sprawiedliwości. Ze względu na to wszystko jest On błogosławiony – szczęśliwy, ucieleśnia w sobie i objawia światu zbawienie, które Bóg chce dla świata. I dlatego On już tu, na ziemi, pośród wszelkiego ucisku świata — raduje się (Łk 10,21), a jako Ten, który wypełnił misję i wrócił do Ojca, będzie się radował w wieczności. Przepowiadanie swoje rozpoczyna więc Jezus od prezentacji samego siebie, wzywając do naśladowania siebie.

2. Drugie czytanie ukazuje nam, czym jest naśladowanie Jezusa w mesjańskiej wspólnocie w duchu błogosławieństw. Św. Paweł pokazuje Koryntianom Boży sposób działania w świecie. Bóg w sposobie życia swego Syna, Jezusa, wybrał to, co głupie w oczach świata, to, co niemocne, to, co wzgardzone, to, co jest niczym, co pod żadnym względem nie znajduje uznania w oczach światowej mądrości i tą słabością, tym głupstwem pokonać moc szatana, moc grzechu w naturze ludzkiej. Ci wszyscy, którzy uwierzą w Jezusa jako Mesjasza, zostają przez Niego „uświęceni i odkupieni”. Starotestamentowe „chlubić się w Panu” (Jr 9, 23) znaczy tu dokładnie: „chlubić się z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa” (Ga 6,14).

3. Przesłanie dla nas. Przez długi czas próbowano w nauczaniu Kościoła ratować wymagania, jakie Jezus stawia swoim uczniom w postaci 8 błogosławieństw, mówiąc, że do takiego życia wezwane są tylko osoby żyjące radami ewangelicznymi, czyli osoby zakonne. Reszta, żyjąca w świecie, nie jest w stanie tak postępować i im wystarcza życie w duchu 10 przykazań. Czy rzeczywiście pragnieniem Jezusa było, by Jego uczniowie dzielili się na dwie kategorie, na tych, co mogą więcej i na tych, co mniej?

Przyglądając się bliżej błogosławieństwom, możemy dostrzec dwa punkty ciężkości. Pierwsze i ostatnie błogosławieństwo kończy się wzmianką o królestwie niebieskim, tworząc w ten sposób ramy dla całego obrazu. Kiedy podzielimy je na dwie grupy po cztery razem, wtedy każda z tych grup kończy się słowem – sprawiedliwość. W dalszym fragmencie Jezusowego kazania usłyszymy: „szukajcie wpierw Królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości, a wszystko, co potrzebujecie do życia,  dam wam Ojciec niebieski”. Jednym słowem Jezus pragnie od każdego swego ucznia, by ten w swym życiu, Boga stawiał zawsze na pierwszym miejscu. Królestwo Boga, to nie terytorium i władza, ale miłość, która napełnia ludzkie serca, to więź przyjaźni między Bogiem a człowiekiem. Sprawiedliwość Boga to Jego pragnienie, by każdy człowiek otrzymał to, za czym najbardziej tęskni i czego najbardziej pragnie: życie wieczne, miłość, pokój, dobre relacje i otrzymywanie tego, co mu się słusznie należy. W tym sensie błogosławieństwa są skierowane do każdej i każdego, niezależnie od formy życia, jaki ktoś rozpozna i wybierze. Inaczej je realizuje osoba konsekrowana, inaczej żyjąca w świecie i mająca rodzinę, inaczej osoba samotna. Każda i każdy jest jednak wezwany przez Jezusa do kroczenia Jego śladami.

Módlmy się nawzajem za siebie, byśmy z odwagą szli za Jezusem i z Niego czerpali moc do życia Jego błogosławieństwami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *